Historia szkoły

W pierwszych dniach po wyzwoleniu Tyszowiec - w sierpniu 1944 roku - z inicjatywy przedstawicieli gminy: wójta Bronisława Bajwoluka i sekretarza urzędu gminy Antoniego Burzańskiego, przy poparciu Zarządu Gminy i wielkim zaangażowaniu Augustyna Dudzińskiego -ucznia Prywatnego Gimnazjum Realnego w Tyszowcach, który doprowadził do spotkania społeczników z Tyszowiec - jak również księdza dr. Ewarda Kołszuta, mgr Edmunda Michałkiewłcza, Antoniny Piprowskiej - również uczennicy pierwszego gimnazjum oraz Kazimierza Wojnarowskiego - lekarza weterynarii doszło do powołania Komitetu Założycielskiego, którego celem było utworzenie w Tyszowcach gimnazjum. W skład Komitetu Założycielskiego weszli, oprócz wyżej wymienionych osób, również: Paweł Kowalski - mgr farmacji, Henryk Wiechowski - kierownik szkoły powszechnej, jak również mgr prawa Jan Zarebski. Na zebranie zaproszono mgr. Antoniego Łukaszewskiego - nauczyciela szkoły średniej. Komitet Założycielski podejmuje decyzję o powołaniu do życia Koedukacyjnego Ogólnokształcącego Samorządowego Gimnazjum imienia Stefana Czarnieckiego w Tyszowcach. Jako jeden z najważniejszych warunków powstania szkoły należało stworzyć własny fundusz na jej działalność tzn. wynagrodzenie dla nauczycieli, sekretarza szkoły, woźnego oraz zorganizować wyposażenie w niezbędny sprzęt, zakup opału i środków czystości. Rada Gminna w Tyszowcach w rocznym budżecie uwzględniała pewną sumę na subsydiowanie gimnazjum, a resztę w formie „czesnego" płacili rodzice. W tak trudnych warunkach finansowych powstało Gimnazjum Samorządowe w Tyszowcach. Należało uzyskać zezwolenie władz oświatowych na otwarcie szkoły. Nie obyło się bez trudności, ale wyjazdy sekretarza szkoły Augustyna Dudzińskiego do Kuratorium w Lublinie zostały uwieńczone pełnym sukcesem, bo kurator kazał przygotować dekret na nazwisko Przewodniczącego Komitetu oraz pedagoga Kazimierza Wojnarowskiego zezwalające na otwarcie gimnazjum.

W pierwszych dniach października (3 X 1944 r.) odbyło się posiedzenie Rady Pedagogicznej, w czasie którego dokonano przydziału nauczania poszczególnych przedmiotów, przydział wychowawstw oraz opracowano plany dydaktyczny i wychowawczy. Rozpatrzono podania 243 uczniów i rozdzielono ich na 5 klas pierwszych: „a", „b", „c", „d", „e". Starszą wiekowo młodzież zgrupowano w klasach I „a", I „e" i tym uczniom umożliwiono opanowanie materiału dwóch klas: I i II w ciągu jednego roku szkolnego. Zważywszy, że brak było podręczników i pomocy naukowych, trzeba było dużo samozaparcia, a nawet heroizmu ze strony pedagogów i uczniów, by sprostać takim wymaganiom. Pragnę te trudności przedstawić obrazowo, przytoczę fragment kroniki szkolnej: Zupełny brak pomocy naukowych, dużo starych stołów trzeszczących, skrzypiących ławek, krzesła lub taborety uczniowie przynosili z domu. Nauczyciele korzystali jedynie z własnych podręczników, uczniowie w ogromnej większości mieli jedynie zeszyty, ołówki i stalówki. Często na klasę przypadał 1 stary, przedwojenny podręcznik, którego tekst uczniowie przepisywali pod dyktando nauczycieli lub kolegi. Tyle kronika. Mimo tych trudności młodzież wykazywała dużo zapału i chęci zdobycia odpowiedniego wykształcenia.


PIERWSZY ROK SZKOLNY
W pierwszym roku szkolnym 1944/1945 skład Rady Pedagogicznej był następujący: Antoni Łukaszewski - nauczyciel historii, Adolf Gryniuk - nauczyciel łaciny, Kazimierz Iwiński - nauczyciel języka polskiego, Irena Iwińska - nauczyciel języka francuskiego, K. Jamroz - nauczyciel matematyki i fizyki, ks. Edward Kołszut - nauczyciel religii, Józef Lipczewski - nauczyciel historii, Edmund Michałkiewicz - nauczyciel chemii, Tadeusz Rogalski - nauczyicel łaciny, Helena Strojna - nauczyciel geografii, Stanisław Startek - nauczyciel języka polskiego, Henryk Wiechowski - nauczyciel biologii, Tadeusz Niedziałkowski - nauczyciel geografii, ks. Edward Wiśniewski - nauczyciel języka niemieckiego. 

Skład Rady Pedagogicznej był bardzo płynny, bo jedni odchodzili, drudzy przychodzili. Odejście niektórych nauczycieli związane było z represjami na byłych żołnierzach AK. Przykładem jest aresztowanie i zestrzelenie przez funkcjonariuszy UB nauczyciela geografii Tadeusza Niedziałkowskiego. W pierwszych latach uczyli tacy pedagodzy jak: dr Kopytowa, ks. Gądek, Krystyna Dudzińska, Stanisław Choczynski, Janina Kalinowska, Władysław Gąsowski, Barbara Szkalnikowska, Stanisław Pilip vel Płożański, ks. Franciszek Osuch. W dniu 9 maja 1945 roku uczniowie 1 nauczyciele głęboko przeżyli ogłoszenie zakończenie II wojny światowej. Z tej okazji została zaimprowizowana uroczystość. 

Pierwszy rok nauki w gimnazjum został zakończony 14 lipca 1945 roku, stan uczniów na koniec roku liczył 172. W roku szkolnym 1945/1946 było 5 klas, l klasa pierwsza, 2 klasy drugie, 2 klasy trzecie (jedna przyspieszona i jedna z całorocznym programem nauczania). Stan uczniów na początek roku wynosił 190. Również został wprowadzony w I i II klasie j. francuski, a j. niemiecki pozostawiono w klasach starszych.

8 stycznia 1946 roku zebrała się Rada Pedagogiczna, aby ratować istnienie tutejszego gimnazjum, gdyż trzech nauczycieli szkoły podstawowej zrezygnowało z pracy. Problem rozwiązano w ten sposób, że mgr E. Michałkiewicz oprócz matematyki uczył jeszcze fizyki, T. Rogalski oprócz łaciny - biologii do czasu zaangażowania nowych nauczycieli.


MAŁA MATURA 1946
W dniu 21 czerwca klasa IV w liczbie 24 uczniów rozpoczynała egzaminy tzw. „małej matury" czyli ukończyła gimnazjum. Aby mieć świadectwo dojrzałości należało jeszcze przerobić dwie klasy liceum. Licea były typu humanistycznego i matematyczno-fizycznego. Uchwałą Rady Pedagogicznej zdecydowano się na typ matematyczno-fizyczny.


PIERWSZA MATURA 1947
W roku szkolnym 1946/1947 była pierwsza matura. Dopuszczono 16 abiturientów i wszyscy zdali egzamin dojrzałości. Szkoła była bardzo dumna, że trud pedagogów, zabiegi społeczników i dyrektora oraz pilność uczniów przyniosła tak piękne owoce, a przecież przerobili dwie klasy w ciągu roku. Z wyżej wymienionych absolwentów 12 ukończyło studia wyższe.

Obecnie największym problemem było lokum, bo do tej pory lekcje odbywały się na drugim piętrze szkoły powszechnej. Dyrekcja gimnazjum i Rada Gminna wystąpiły do władz o przekazanie budynku dawnego młyna Franciszka Szczecha na budynek szkolny. Po odpowiednich przeróbkach gimnazjum miałoby swój budynek i nie byłoby kłopotu z upaństwowieniem szkoły.

Realizacja wspomnianego zamiaru wyniosła kilka milionów złotych i wiele pracy. Toteż na ten cel Rada Gminna uchwałą swą z 1946 r. opodatkowała społeczeństwo całej gminy dobrowolną składką w wysokości 100 zł z jednego hektara rolników i odpowiednio przemysł, handel, nieruchomości i wolne zawody. Uchwały powtórzono w latach następnych tak, że powstał fundusz na rozpoczęcie prac przygotowawczych. Z ramienia Rady Pedagogicznej w Komitecie Budowy Gimnazjum był prof. Władysław Gąsowski. Przebudowy wymienionego budynku zaniechano. W prawdzie w okresie czterdziestolecia problem budowy gimnazjum i liceum był podejmowany wielokrotnie, bezskutecznie i do dzisiaj Liceum Ogólnokształcące mieści się jako uciążliwy lokator w budynku szkoły podstawowej. Od 1948 r. numeracja klas została zmieniona - kl. VIII, IX, X, XI stopnia licealnego. Liceum w dalszym ciągu funkcjonuje jako szkoła samorządowa.

Sprawa upaństwowienia gimnazjum napotkała na dalsze trudności i mimo silnych starań nie była załatwiona pozytywnie. Wizytacja przeprowadzona przez wizytatorów Kuratorium Okręgu Szkolnego Lubelskiego stwierdzała, że popierają tę sprawę, ale bez skutku. Dyr. Antoni Łukaszewski po 5-ciu latach pełnienia funkcji opuścił Tyszowce, ale kwestia upaństwowienia była nadal otwartą.


PRAWA PAŃSTWOWE
W roku szkolnym 1949/1950 dyrektorem został mgr Edmund Michałkiewicz zasłużony działacz na polu oświaty i jeden z inicjatorów zorganizowania gimnazjum.

W dniu 30 stycznia 1950 roku Samorządowe Gimnazjum im. Hetmana Stefana Czarnieckiego zostało upaństwowione i otrzymało nową nazwę „Państwowa Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Licealnego" w Tyszowcach. Upaństwowienie szkoły było ważnym osiągnięciem dla jej dalszego rozwoju, a także istnienia szkoły średniej w Tyszowcach. Zniesiono „czesne", opłacane dotychczas przez rodziców uczącej się młodzieży, a nauczyciele stali się pracownikami etatowymi lub kontraktowymi instytucji oświatowej. Szkoła jest odtąd jednostką budżetową.

Dyrektor miał duże kłopoty ze skompletowaniem kadry pedagogicznej. Zaangażował nowych nauczycieli - Janinę Szerszeń, Tadeusza Gajewskiego, Stanisława Jaremczuka, Wacława Stelmaszczuka, Aleksandra Walczaka, Jadwigę Ośkową i Wiktora Krzewińskiego. W czerwcu 1950 roku klasyfikowano 211 uczniów, świadectwa dojrzałości otrzymało 31 absolwentów. W roku szkolnym 1951/1952 znów dokonano zmiany nazwy szkoły. W wyniku złączenia szkoły podstawowej i liceum nazwa szkoły brzmiała Szkoła Podstawowa i Liceum Ogólnokształcące w Tyszowcach. Większych problemów z połączeniem szkół nie było, bo mieściły się w tym samym budynku. Dyrektorem 11-latki był mgr E. Michałkiewicz, a zastępcą został dotychczasowy kierownik szkoły Stanisław Startek. Z braku nauczycieli w szkołach podstawowych, w liceum zorganizowano z kl. X i XI klasy pedagogiczne, tym samym umożliwiając uczniom zdobycie zawodu nauczyciela. Grono nauczycieli 11-latki powiększyli małżonkowie Franciszka i Stanisław Kunowie z Zamościa oraz Stanisław Tomaszewski absolwent tutejszego liceum.

W roku szkolnym 1951/1952 poszczególne klasy w liceum (VIII, IX, X i XI) liczyły 26l uczniów, maturę zdawało 41 abiturientów. Rok szkolny 1952/1953 przyniósł zmiany na stanowisku dyrektora. Odszedł mgr E. Michałkiewicz - co było związane z procesem chorążego Mariana Pilarskiego Jar", szefa inspektoratu zamojskiego WiN i udziałem młodzieży liceum w tej organizacji. Dyrektorem mianowano Jana Zielińskiego, kierownika Szkoły Podstawowej w Łaszczowie. Wykazał on dużo energii na polu poprawy warunków lokalowych. Jednak w ciągu roku szkolnego 1953/1954 przenosi się do innej miejscowości, a dyrektorem liceum zostaje Stanisław Startek.

W okresie 3-letniego kierowania szkołą przybywa uczniów i absolwentów. W roku szkolnym 1953/1954 było 306 uczniów, a liceum opuściło 64 absolwentów. Również przed Państwową Komisją Egzaminacyjną zdawało 20 kandydatów na nauczycieli. Po 10-miesięcznym kursie i po zdaniu egzaminu 20 osób otrzymało dyplomy nauczyciela szkoły podstawowej, Dyrektor Startek obok swych licznych zajęć wiele czasu poświęcił odbudowie dawnej szkoły w rynku, która spłonęła w 1939 roku, ale tej inwestycji nie dokończył. W ciągu paru lat przy pomocy uczniów i nauczycieli społeczników układano chodnik od szkoły do skrzyżowania ulicy Kościelnej z ulicą Czarnieckiego, likwidując stare kładki drewniane pełne pułapek i dziur. W 1955 roku profesor Stanisław Kuna czynem społecznym i przy oparciu Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Tyszowcach dokonał połączenia szkoły z centrum osady wygodnym, betonowym chodnikiem. W roku szkolnym 1955/1956 do liceum uczęszczało 324 uczniów, a ukończyło 58 absolwentów. W następnym roku szkolnym 1956/1957 ze stanowiska dyrektora szkoły ustępuje dyrektor Startek, a władze mianują nowym dyrektorem Stanisława Kunę, który tę funkcję będzie pełnić 12 lat. Wyróżniały go takie cechy jak: wielkie zaangażowanie, żyłka społecznikowska, upór w dążeniu do celu, zmysł organizacyjny. Dał się poznać jako dobry i najdłużej pełniący funkcję, dyrektor liceum. 


ROZBUDOWA
Należy stwierdzić, że Liceum Ogólnokształcące w Tyszowcach było u szczytu rozwoju. Miało największą liczbę uczniów i absolwentów. Nowy dyrektor rozszerzył bazę materialną szkoły. A oto fakty: ukończył budowę dawnej szkoły w Rynku, gdzie urządzono internat żeński dla 60 dziewcząt. Usunięto ziemię z piwnic, a pomieszczenia wykorzystano na szatnie i magazyny. Rozbudował budynek główny, budując salę gimnastyczną i 6 izb lekcyjnych na pierwszym i drugim piętrze. Otwarcie tych pomieszczeń odbyło się 21 I 1961 roku. W tej budowie uczestniczyło wiele osób, ale przede wszystkim była ona dziełem kilkuletniego trudu, starań, zabiegów, wyjazdów do powiatu, województwa dyrektora Stanisława Kuny. Dlatego on przede wszystkim powitał ten dzień z uczuciem wielkiej ulgi i satysfakcji z dobrze spełnionego obowiązku. Jak duże było zaangażowanie rodziców, uczniów, Komitetu Rodzicielskiego niech świadczy przedstawiona niżej suma. Obiekt kosztował 42.500 zł z tego Komitet Rodzicielski przeznaczył 150.000 zł, wartość czynów społecznych w robociźnie - 150.000 zł, pracownicy zrezygnowali z funduszu nagród w kwocie 8.000 zł i sami pracowali fizycznie przy budowie. Kuratorium Okręgu Szkolnego w Lublinie - 150.000 zł, z budżetu szkoły przeznaczono 145.000 zł, miejscowa Gminna Spółdzielnia "SCH" Tyszowce - 51.000 zł. Dzięki staraniom dyrektora został otynkowany budynek główny, założono centralne ogrzewanie.